xxx

twórczo, odtwórczo, coś nowego... ludwikar@poczta.fm
Dziękuję za odwiedziny, dziękuję jeżeli zostawisz komentarz


Obserwatorzy

wtorek, 23 kwietnia 2019

Zaległości

Dziwny jest ten czas.Żeby nie pogubić sie do reszty, skupię sie tylko na dzierganiu, a właściwie na wydzierganych rzeczach.
Mozaika nieustannie kusi mnie ( brioszka też). Powstała więc chusta, już czas jakiś temu. Powstała z merino z Zagrody, które leżało, leżało... ze trzy lata chyba.Trudno było je połączyć z inną nitką, takie kapryśne. Aż tu we Włóczkach Warmii pojawiła się orzechowa posypka. Pasuje jak ulał. Zrobiłam próbkę - super, diamenty jak znalazł. Powstała więc chusta wg projektu Sylvie Ras Mam książkę i wzór jest stamtąd. Chusta jest bardzo ciepła, dużą, taka jak lubię. Tradycjnie robię mozaikę na grubszych drutach. Zużyłam 1300 m nitki.































Zrobiłam też zwykły zwyklak, szaraczek z tweedu. Jest bardzo ciepły,aż mnie zaskoczył. Taki najprostszy - ale mnie sie podoba.


























I to by było na tyle. Dziekuję Ci, że mnie odwiedziłaś. Dobrego dnia

środa, 13 marca 2019

Podwójnie

Mam dwa nowe , nowe swetry. W zasadzie nie robię z grubszej nitki niż fingering. Tyma razem skusił mnie projekt Hani Maciejewskiej TU. Skusił tak bardzo, że zgłosiłam się do testu Lubię testować dla Hani, z kilku powodów: 1. zachęciła mnie, że zawsze mogę dopytać, 2. pytam, a ona cierpliwie wyjaśnia. Już wspominałam razy kilka, że angielskiego nie znam, więc nie biorę sie do testowania, jeżeli nie mogę dopytać po polsku, 3. podobają mi się jej projekty.
Uznałam, że może jeden sweter grubszy przyda się - po czym zrobiłam dwa. Pierwszy był zielony. Po raz pierwszy robiłam z Nepalu, nie znałam tej włóczki ,ale - następnego razu nie będzie. Nie po drodze nam razem. Robiłam na drutach nr 4. Mam kłopot z robieniem zdjęć "na ludziu", trudno mi też oddać kolor. Jak zrobiłam to pokażę. Zielony, to ten
















Ponieważ był jeszcze czas do skończenia testu, pomyslałam, żę zrobię z innej włóczki, którą polubię. Z Limy powstał drugi - ten nie polubił się z aparatem (zawsze to lepiej brzmi niż - nie potrafie poradzić sobie z fotografowaniem), to zwykle ma przekłamany kolor. To jest Lima, kolo 5820 - rubin. Rozmiar XXL - 1020 m























Dziekuję, że odwiedziłaś mnie. Dobrego dnia :)

niedziela, 17 lutego 2019

Cyklamenowe róże

Mozaika, mozaika, mozaika trwa. Zauroczyła mnie totalnie, ta mozaika. Zazdroszczę tym, którzy mają zdolności tworzenia wzorów, bo mozaika daje chyba nieograniczone możliwości. Mnie pozostaje odtwarzanie - i zaczyna być ubogo. Przy okazji wypróbowałam nową (dla mnie) włóczkę, ze sklepu ze sklepu Liloppi . Ta nitka, to shetland wool., angielska. W czasie robienia zdarza się rozdwajanie, trzeba uważać, sprawia też wrażenie nieco szorstkiej - po wypraniu łagodnieje i pęcznieje. O tej nitce można na stronie sklepu poczytać. Miałam chęć zrobić Valley of roses Sylvie Rasch, z książki Mosaik. Na raverly nie ma tego wzoru, ale w książce jest. Pojawienie się oferty sheltand w Liloppi zachęciło mnie dwoma kolorami, które wydały mi sie odpowiednie dla tego projektu : kolor  kingpisher i  cyclamen zgrały sie super. Cyclamen ma straszną wadę, nie chce dogadać się z aparatem. Trochę sie uparłam i zdobyłam na wysiłek znalezienia opcji wzmacniania barw, jednak wzmocnienie czerwieni bardziej wzmocniło odcień fioletu. No cóż, takie mam zdolności.
Chusta jest średniej wielkości, 220x105 cm. Wyrobiłam po ok 130 g z każdego koloru. Druty nr 3,0 i 3,5. Podoba mi się, że przy podwójnych drutach, chusta ładnie sie blokuje, nic nie ściąga i ten sposób będę stosować w mozaice zawsze. Dzięki  Joli, (szkoda, że przestała pisać bloga ). Proszę, popatrzcie Myślę, że będą takie (tacy) którym się podoba , komuś się nie spodoba - normalne. Teraz kusi mnie (mozaika też) ale także stary, sprawdzony entrelac. 
 Popatrzcie 












































piątek, 1 lutego 2019

Słonecznie

Dobrze, że w moich czasach w przedszkolu uczyli haftowania, szydełkowania, dziania. Tak, tak, druty, igła i szydełko , to były akcesoria przedszkolne, tak jak lalka, klocek...Teraz, w tych ciekawych czasach można oderwać się na chwil kilka od mnożących się rewelacji i - parafrazując wspaniałego Fedorowicza " cztery spuszczam dwa w rozumie", oddać się " k2 tog, ssk...." Czyż to nie jest wytchnienie na to, co się dzieje? Ewolucja w zmianach człowieka postępuje - niestety w stronę agresji, nienawiści i udawania, że czarne nie jest czarne. Ja nie wierzę, że prawnik nie wie, że łamie konstytucję, że głosując za siódmą poprawką nie dostrzega, że za bublem rękę podnosi....Ciekawe czasy, ciekawe odkrycia w rozwoju człowieka i - zapowiada się jeszcze ciekawiej. Czasem mam poczucie,że budzę się w innej, przeszłej epoce.
Nie, nie będę biadolić więcej. 5 minut, to "dla zdrowotności", więcej - szkodzi.
Dobrze, że jest taka wspólnota, jak Wielka Orkiestra, dobrze, że mogę dorzucić na Europejskie Centrum Solidarności, dobrze - że moje wnuczęta rosną ...
Wracając do liczenia oczek pochwale się nowym swetrem. Hania Maciejewska pokazała nowy projekt i zaproponowała testowanie (dzięki Haniu). Projekt podobał mi się i - nie mogłam znaleźć włóczki w zapasach, nie wiedziałam jaki kolor bym chciała - nic nie wiedziałam. Półki sklepowe też przejrzałam - bez rezultatu. Jak cos mnie kusiło, to za mało było. jeszcze raz zerknęłam w zapasy - wszystkiego za mało. Hm zebrałam różne moteczki mirelli i mrugnęły do mnie, że chętnie razem spotkają się w sweterku. No to do dzieła. Na tę pogodę jest jak znalazł- trochę słońca, trochę morelowo-brzoskwiniowych zapachów. Jest !
Projekt (jest zniżka ) TU, włóczka nabyta TU, druty nr 2,5. Zużyłam 40 dag.
Mam problem ze zdjęciami "na ludziu", bo albo pogoda, albo fotografa nie ma....tym bardziej jestem wdzięczna  Monice .



































To by było na tyle. 
Dziekuje, że czasem chcecie tu zajrzeć, to mnie cieszy. Dziekuję tym wszystkim, którym chce się zostawić komentarz. Każdy jest dla mnie ważny. Dobrego dnia :)

piątek, 11 stycznia 2019

Mozaika (wiosenna?)

Nowy rok - "co nam przyniesie rok, ten rok.." 2019? Może coś dobrego, może coś trudnego, może przeplecie dobre, radosne i smutniejsze? Zobaczymy . Mam nadzieję, że moi Obserwatorzy i Ci, co zamierzają do mnie zajrzeć będą , że powspieramy się w dzierganiu starych i nowych pomysłów. Mam nadzieję też, że w moim kraju będzie mądrzej, lepiej, ...
Moja miłość do mozaiki rośnie - i czasu brakuje na realizację projektów. Gdyby mi ktoś powiedział, że ja będę dziergać mozaikę z niemieckiej ksiązki... nie nie uwierzyłabym. Do angielskiego już nieco przywykłam, a w trudnych momentach kogoś popytam i - !- zawsze dostanę pomoc. To jest niesamowite, że Dziewiarki pomogą. Stąd moja stała zachęta, do tych, ktore sie boją zacząć, że język ...- warto zacząć, warto pytać. :)
Powstała córka Posejdona . Miały być inne kolory, jednak jak zaczęłam robić, to one nie chciały sie ze sobą dogadać. Powstała więc tak może wiosenna, może wesoła, taka : spacer kurczaczków na zielonej łące. :) Zaprzyjaźniła się Mirella z Merino 4 ply (oczywiście z 7 oczek). Zieleń , ta zieleń trudna do sfotografowania, koniecznie chce udawać niebieski.
Lubie duże chusty, miałam jednak tylko po jednym motku włóczki, więc jest 165x75, z niezrozumiałych dla mnie powodów, jest tylko nieco asymetryczna. Druty, jak zwykle w mozaice, dwa rozmiary - 3,00 i 3,5. 
Projekt TU
































Dziękuję, że tu zajrzałaś, a może nawet skomentowałaś. Może ktoś jeszcze przyzna sie, że kocha mozaikę, a nawet, że mozaika odwzajemnia tę miłość. Dobrego dnia :)
PS. Jakby ktos chciał wesprzeć Wielką Orkiestrę Światecznej Pomocy kupując moją chustę, to proszę TU
Chyba będzie jeszcze jedna :)