xxx

twórczo, odtwórczo, coś nowego... ludwikar@poczta.fm
Dziękuję za odwiedziny, dziękuję jeżeli zostawisz komentarz


Obserwatorzy

piątek, 14 września 2018

Jesteś ???

Zajrzałaś tu - to świetnie. Tak "mnie naszło", że mogę odwiedzającym niespodziankę sprawić. Na pewno niespodzianka jest to, że dzisiaj nic nie pokażę. Mam wprawdzie cudny sweter skonczony - ale testowy, więc jeszcze poczeka. To po co piszę? Taka ochota pojawiła sie, by osobie, która dokona 200 000 wejscia na mój blog dać prezent. Żeby było jasne, jak sie pojawi cyferka 200 000 to ta osoba proszona jest o ujawnienie się - będzie prezent. Ponieważ ja chustowa jestem, to chusta prezentem będzie. Jaka? to uzgodnimy. Pewnie ze trzy do wyboru będą.
Co Wy na to?
To co - zaglądajcie kto ma ochotę, zaglądajcie. Ja przebieram nóżkami na następny sweterek i chustę Toruń. Oba projekty Hani.
Dobrego dnia.

sobota, 28 lipca 2018

Zdjęciowo

Tym razem zdjęć będzie troszeczkę,  powiedzmy sporo. Nie umiałam zdecydować się, ktore - to będzie niezdecydowanie. Na szczęście, jak ktos się zacznie nudzić, to może zrobić klik na inne strony.
Zacznę od chusty. Lubie chusty. Mam ich sporo, chyba na każdy dzień miesiąca - lubię je robić. Takie odchylenie. Lubie je też testować, bo najczęściej mój angielski wystarcza, a do swetra nie zawsze. Oczywiście zawsze mogę dopytać - tylko jak dopytać kogoś kto polskiego nie zna? Na migi przez internet się nie da. Zauroczył mnie projekt Hani Maciejewskiej TU, więc chętnie podjęłam wyzwanie. Oglądałam swoje zapasy i zamrugał do mnie moteczek,który długo juz czekał na swój dzień , zakupiony TU. Irish fielos,  Zaprosił do towarzystwa merino 4 ply Sosnowe igły od Agnieszki TU 
Uznałam ten duet za udany , druty 2,75 miałam i - powstała Gryfno Frela w moim wykonaniu. 



































Oba kolory tak mniej więcej 400 m. Piszę mniej więcej, bo w zależności od tego jak robimy, jaki moteczek nam sie trafi - są pewne drobne różnice u testerek.

Teraz koraliki. Czasem jeszcze robię, chociaż trudno, bo oczy chcą na odpoczynek. A zapas koralików, no hm, jakby to powiedzieć - no jest duży. Trzeba będzie pewnie podzielić się z chętnymi.
Powstał naszyjnik, do którego dorobię bransoletkę lada dzień.





















Wzór z Pinteresta, niestety nie udało mi się znaleźć autorki. Wiem, wiem autora szanować trzeba i ja szanuję, tym razem jednak moje umiejętności techniczne okazały się za słabe.

No i bransoletka. Sugestie kolorów od chętnej osoby, a kurs TU. Jakby ktos chciał skorzystać, to zachęcam. Bardzo jasno pokazane co i jak. Dziekuję






























ufff, ktoś cierpliwy dotarł do końca? 
Dziekuję za odwiedzenie mnie, dziękuję bardzo, jeżeli zdecydujesz się zostawić komentarz. Czekając na ochłodzenie, pomyślę co dalej. Pozdrawiam, dobrego dnia.

środa, 25 lipca 2018

Powtórek czas

Moja ulubiona bluzeczka z gammy zmieniła rozmiar na mniejszy. Tak to jest, jak coś w szafie leży, to czasem po wyjęciu okazuje się, że "się zbiegła". Ponieważ lato trzyma (jak dla mnie za bardzo, za ciepło), uznałam, że zrobię drugą. Mojego ulubionego koloru nie było, nabyłam więc inne, jakiś zamysł w głowie powstał. Żeby bylo ciekawiej, za dwa dni w sklepie pojawił sie kolor, który chciałam. No to co? No to kupiłam ten " bardziej chciany" i zrobiłam. Już podczas roboty pojawiła się niespodzianka - różne kolory mają różne grubości. Pomyślałam, że przeżyję, chociaż czasem jest to różnica dość znaczna. Nie pamiętam, żeby takie różnice były wcześniej. Może pamięć zawodzi ?, a może producent uznał, że juz nie musi się tak starać. Druga niespodzianka spotkała mnie, po wyjęciu bluzeczki z kąpieli - kolor ciemny puścił, a właściwie puścił się na jasny, czyli żółty. Oj bardzo niemiłe to było. Jak nieco spokojniej spojrzałam, to uznałam, że nie wyklucza to bluzki z użytkowania. Ktoś spojrzy zniesmaczony, ktoś uzna za celowe i ciekawe - ja uznałam, że będę nosiła.
Pomysł " z głowy" (jasne,że mojej , prawie powtórzona poprzednia). 
Druty KP drewniane nr 4,5 . Włóczka zakupiona TU.  4 motki koloru 44, dwa motki - kolor 17 i jeden motek - kolor 11
Na drutach kolejna z Gammy.
Wygląda tak 





 Tu widać jak się kolory zaprzyjaźniły




















Dziekuję, że odwiedziłaś mnie. Jeżeli zostawisz komentarz, ucieszę się jeszcze bardziej. Dobrego dnia - a Drutozlot coraz bliżej :)

niedziela, 8 lipca 2018

Jeszcze raz Potala

Moja siostra zaskoczyła mnie - tez chce kardigan, taki jak ostatni, czyli Potala ma byc. Dobrze, chce to chce, nie ma rady, zrobic trzeba. Obejrzałam włóczki i nic nie rzuciło mi się w oczy , żaden kolor nie pasował do zleceniodawczyni i do projektu jednocześnie. Ale przecież są życzliwe artystki od farbowania. Tym razem niektóre na urlopie, co nie znaczy, że nie ma możliwości. Kolejny raz skontaktowałam się z Hanią , zapytałam czy nie przymierzaja sie do farbowania Tu i - kolejny raz, życzliwie potraktowana wybrałam sobie Cozy Merino Purple Nightfall. Osobiście wolałabym kolor nieco jasniejszy, ale moja siostra w czerń zapatrzona, to dla niej jest ok.
Często zaczynając robótką mam obawy, czy nie będzie za mała i zdarza sie, że robię za dużą. Tak bylo i tym razem, więc zaliczyłam prucie - ale co tam. dziewiarka bez prucia to nie dziewiarka. Mam nadzieje, że będzie dobry. Okaże się, bo jeszcze trzeba wysłać i dopiero przymierzony będzie. Tak się ułożyło, że każda z nas to inny rozmiar - tak różnorodnie.
Projekt Hani TU. Druty nr 2,75 i nr 2,5. Włóczka Cozy merino 400m/100 g. Wyrobiłam 4,5 motka.



















Cieszę się, że zaglądacie wiernie tutaj, witam nowych Obserwatorów i zapraszam do rozgoszczenia się. Miło jak pojawia się komentarz. Dobrego dnia , chociaz czasy mało dobre. Dbając o zdrowie psychiczne, tym razem ani słowa głębszej refleksji nad życiem i Ojczyzną. Pozdrawiam Was

poniedziałek, 28 maja 2018

Brillant

Włóczka zakupiona ... no dawno, nie pamiętam kiedy. Teraz nie widzę jej w sklepie już. Zakupiona TU .
Czekała na swój czas - i doczekała się. Spodobała się mojej siostrze, która z drutami zaprzyjaźniona nie jest, to zrobiłam jej sweterek urodzinowy. Podobał się , czyli jest dobrze.
Włóczka cieniutka, ze zdziwienie m poczytałam na raverly, że robią na drutach wcale nie cienkich (3,0-3,5). Az tak nie zaryzykowałam. Zrobiłam na 2,75. W motkach nie widać bylo, że jeden jest wyraźnie ciemniejszy, a w robocie owszem. Na szczęście ten ciemniejszy trafił na dół sweterka, więc całkiem przyzwoicie .Troszeczkę stresowałam się bo dwie terminowe robótki rozpoczęłam - udało się obie w terminie zrobić. (Druga to chusta testowana, więc pokażę jak będzie mozna). 

























Cieszę sie, że udało się "na ludziu". Modelce - właścicielce dziękuję.
I co Wy na to? Ja uważam, że jest ok. 
Maj u nas jest bardzo świąteczny, bardzo. Oprócz państwowych świąt mamy urodziny duże i małe, imieniny - nazbieralo się. Jest też mniej radosna, pierwsza rocznica śmierci.
 Ptaki śpiewają, akacja pachnie. Lubię ją także dlatego, że zasłania mnie od ulicy. Dla równowagi, mniej majowo , smutno i denerwująco spotkanie z bezczelnością władzy, popis traktowania słabszych i bardziej zależnych. Miałam nadzieje, że juz będzie tylko  normalniej, że wolność        jest wartoscia, którą już tylko szanować będziemy. Ech...
Dziękuję, że mnie odwiedziłaś, że chciało ci sie zajrzeć tu. Ciekawa jestem każdego komentarza i za każdy dziekuję.
Do spotkania...(Mam nadzieje, że także na drutozlocie).

sobota, 21 kwietnia 2018

Kolorem po oczach

Miss Grace , drugą, zaczęłam gdzies tam w marcu czekając na natchnienie. ot , taka robótka żeby nie siedzieć nic nie robiąc. Okazało się, że mam kolorową włóczkę, więc w sam raz - robić można. Miałam 4 motki Magico II Lana Grossa - tylko jeden kolor z banderolką , color 3518. Dwa pozostałe zostały słodką tajemnicą. Intensywnie Kreatywna tak jasno tłumaczy robotę tej chusty, że żal nie robić TU. No to zrobiłam. Po słodkiej ogrodowo - różanej, po słonecznikowej, po szarym blezerku - zrobiłam kolorem po oczach, na ostro. Tak dla odmiany, dla energii, dla zachcianki. A co ? wolno mi.
Trzy motki Magico II, druty addi clic nr 3,5 (oczywiście bambusy) i miss jest gotowa, na wiosnę, na jesień, na zimę - na lato też może być. Ktoś zapałał do niej sympatią? Ja tak, ale może nie jestem osamotniona. 




























Rozmia 200x100 cm. Na zdjeciach jest przekłamany kolor, zbyt niebieska jest ciemna zieleń. Taka jest. Może być?
Dobrego dnia, wypoczynkowego weekendu.
Dziekuję, że mnie odwiedziłaś :)

piątek, 13 kwietnia 2018

Na szaro

Hania okazała sweter, kardigan do testowania.  Ten .Przemówił do mnie . Rzuciłam się na zapasy włóczkowe i - niestety - nie miałam niczego takiego, co by na kardigan było. Hm...postanowienie mam, że nie kupuję, póki zapasów nie wyrobię. Tak, ale nie mam na sweter, więc... Na wszelki wypadek zaczęłam szukać w znajomych sklepach, co by (ewentualnie) ....Nie ma. Jak jest to co by mi podobało się na ten projekt, to ilosciowo za mało. Ja potrzebuję dużo - 5 motków rzadko bywa w sklepach...Znaczy, mam nie kupować - powiedziałam sobie - i wytrwać w postanowieniu. Kardigan nie dawał za wygraną i dalej przemawiał. To co miałam zrobić ? Przemawia, to trzeba słuchać. Pomarudziłam do Hani, zapytałam, czy w tych dniach będzie malowana włóczka i - nie było odwrotu. Włóczka będzie, 5 motków dla mnie będzie, przesyłka szybciutko będzie - i nie było przeszkód. Może ryzyko terminu....Nabyłam Cozy merino w kolorze Dust TU. Włóczka ta bardzo mi odpowiada, kolor też. Tak, jako przerywnik niech będzie coś w spokojnym kolorze :)
Zużyłam prawie 5 motków (dokładnie 4,75 moteczka), bo jestem duża, niekoniecznie wzrostem..
Druty nr 2,75 i 2,5.
Lubię go, podoba mi się





















Co myslicie?:)
Ucieszyłam się, bo w ostatnich dniach przybyło mi Obserwatorów ( a był zastój) - witam Was i dziekuję. Oczywiscie, że dziekuję też wiernym, będącym ze mną już czas jakiś.
Dobrego dnia, a za każde odwiedziny i zostawienie komentarza dziękuję z radością. 
Do spotkania na blogowej ścieżce.