xxx

twórczo, odtwórczo, coś nowego... ludwikar@poczta.fm
Dziękuję za odwiedziny, dziękuję jeżeli zostawisz komentarz


Obserwatorzy

środa, 11 września 2013

Ćwiczenie

Co ćwiczyłam? Cierpliwość przede wszystkim. Witajcie w ten deszczowy, pochmurny dzień. Jesienią zapachniało. To jeden z mniej przyjemnych jesiennych dni . Potrzebne są,by łatwiej nam było docenić te piękniejsze. Wszystko co nam niesie przyroda jest potrzebne - chyba, że wcześniej coś pomajstrujemy, pozmieniamy ( a tak naprawdę popsujemy). Na jesień trzeba się przygotować i tyle. Waligórski tak pięknie o niej pisał, dostrzegał piękno. "Jesień idzie, nie ma na to rady". Tym bardziej serdecznie witam tych, którzy się nie zniechęcili i zajrzeli do mnie.
 Nowy Obserwator przybył - witaj i na dłużej zostań.
Naszło mnie na bransoletkę, którą znalazłam, tutaj  - listki (powiedzmy, że jesienne). Zaparłam się, uparłam i - mimo, że dotąd nie robiłam peyot - postanowiłam, że zrobię. No, nie powiem, żeby było łatwo. Zajęło mi cztery dni , oczywiście, że nie całe . Gdybym chciała cały dzień przy tym, to nie byłoby to możliwe - oczy wysiądą. Na początek żyłka rzucała mi kłody pod nogi (ręce) - pękła raz, pękła drugi raz. To była niespodzianka - nie pomyślałam nawet, że może się to zdarzyć. Właśnie żyłka ma być ta trwała, mocna, polecana jest do drobnych koralików, peyotu... Szok. Wzięłam więc nici One-G. Drogie są - ale co, nie było wyjścia. Koraliki toho treasure  - małe toto, nie wszystko widać i - niestety- bardzo nierówne. Może to moje "szczęście zakupowe", bo dotąd nie czytałam specjalnych skarg. trudno, trafiło na mnie.
Pogoda nie sprzyja robieniu zdjęć, jednak cierpliwość zużyłam na listki - i na czekanie nie mam już. Jak się pogoda poprawi, to najwyżej zmienię zdjęcia na lepsze.

















No i ? Co myślicie? Widzę, wisi nitka, ponieważ do końca nie wiadomo na jaką rękę będzie, więc - być może - trzeba będzie ją skrócić. 
Bransoletka ma 2,5 cm szerokości i 20 cm długości (aktualnie).
Gdyby ktoś zamierzał robić ją, to informuję, że podstawowego koloru ( u mnie brąz) wyszło prawie 1,5 torebeczki (czyli ok. 7 g).

Jest jeszcze jedna cieniowana, z koralików toho 11,0 (12 koralików w rzędzie), mnie się bardzo podoba kolorystycznie. Może jeszcze komuś też się spodoba. Pokażę














I co? Prawda, że śliczna jest ? Oczywiście zdjęcia nie były robione dzisiaj, co widać od razu.

Dobrego dnia, mimo niepogody, natchnienia do tworzenia i do zobaczenia na blogowej trasie. Dziękuję tym, które zajrzą, podwójnie tym, które zostawią jakieś słowo, pochwalne, krytyczne - każde.

59 komentarzy:

  1. Podoba mi się Twoje koralikowanie!No i jest ambitne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jak miło - dziekuję. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Cudowne są te Twoje bransoletki:) Chętnie bym odkupiła tę w listki:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, dziękuję. Można odkupić, kontakt na @ ( na górze bloga)Pozdrawiam i dziękuję, że się do mnie wybrałaś. Miło Cie widzieć Obserwatorko:)

      Usuń
  3. maraja
    coraz bardziej skomplikowane te prace no i jak zwykle bardzo ładne.
    pozdrawiam jesiennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję, miło, że Ci sie podobają. Pozdrawiam kolorowo:)

      Usuń
  4. Ludwiko, no i udało się! Wyszła bardzo ładna:))) I ta druga również piękna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Małgosiu, pozdrawiam Cię:)

      Usuń
  5. Bardzo praco- i czasochłonne są wszystkie peyotowe prace, ale cóż za efekty dają :) Cieniowana świetnie zestawiona kolorystycznie :)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję, że odwiedziłaś mnie, zapraszam. Za pochwałę dziekuję bardzo.:)

      Usuń
  6. Ludwiczko śliczne są
    a ile koralików potrzeba na taką cieniowaną np?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewo. Nie powiem Ci ile, bo ja sama nie wiem tak naprawdę, ale około 1400, na taką z 14 koralików w rzędzie. Pozdrawiam.Zapraszam

      Usuń
  7. Piękne wszystko ! Widzę, że wciąż jesteś twórczo niezaspokojona, wciąż wynajdujesz nowe formy :) Ciekawa jestem co będzie następnym razem :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło Kasiu, że mnie odwiedziłaś. To prawda, lubię coś nowego, ciesz jak wyjdzie:) Ale o Tobie też można powiedzieć to samo:)Pozdrawiam

      Usuń
  8. Bardzo fajne twory, w szczególności te szydełkowe bransoletki, ostatnia przypadła bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Natalio, że odwiedziłaś mnie. Mam nadzieje, że to nie będzie jedyny raz:) Miło, że podoba Ci się to co robię. Jak coś szczególnie Ci wpadnie w oko, to przecież możesz to mieć. Z przyjemnością zrobię,, Pozdrawiam, zapraszam

      Usuń
  9. Listeczki zachwycające, a do tego w moim ulubionym kolorku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, witaj - dziękuję. Mnie listeczki pociągnęły bardzo. Dzięki za komentarz.Pozdrawiam

      Usuń
  10. Listeczki to istne arcydzieło, do mnie jednak przemawia cieniowana bo ja to takie proste formy lubię. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję za odwiedziny i komentarz. Ja - dla odmiany- bardziej lubię płaskie, ale próbuję różne i zawsze miło, że komuś jeszcze podoba się to co robię. Pozdrawiam Cię:)

      Usuń
  11. Śliczne bransoletki. Widzę, że Twoja choroba koralikowa rozwija się w fajnym kierunku. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Janeczko:) Szukam, szukam, próbuję - i cieszę się:) Przecież znasz to:) Pozdrawiam

      Usuń
  12. No Kochana! U nas podobny robótkowy klimat:)Fajnie wyszła ta listkowa bransoletka, ale mnie bardziej podobają się te klasyczne sznury szydełkowe czyli Twoja druga bransoletka, ale trzeba próbować wszystkiego ! Mnie teraz dopadło robienie kulek :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Nuto. Na szczęście każdy szuka dla siebie czegoś innego i mamy rozmaitość. Mnie ciągnie w kierunku płaskich, co nie znaczy, że sznury zaniedbam. Pozdrawiam,:)

      Usuń
  13. Ludwiko, brak mi już słów do chwalenia Twoich prac :)
    podziwiam, że ciągle próbujesz czegoś nowego i fajnie Ci to wychodzi
    buziaki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu - do Ciebie mam jeszcze kawałek drogi, ale oczywiście miło czytać Twoje pochwały. Staram się, staram. Dziękuję Ci. Pozdrawiam

      Usuń
    2. oj Ludwiko, o czym Ty mówisz,
      ja się zatrzymałam na wężykach a Ty ciągle poznajesz nowe techniki
      teraz ja będę się uczyć od Ciebie

      Usuń
  14. No wielki podziw za misterną robociznę , takie coś to mogłabym mieć w swojej skarbnicy :) po prostu SZACUNECZEK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię Bernadko w gronie obserwatorów- to miłe dla mnie. Za wizytę i pochwałę dziękuję . Zapraszam, zaglądaj czasem:)

      Usuń
  15. Bardzo ładne,te biżuterie,zebyś tylko nie przestała dziergać,bo to Ci też tak pięknie wychodzi-Ania-anna2578

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aniu, chyba dawno Cię nie było. Dziergam, dziergam - teraz tunikę still, która sprułam, więc trochę zeszło. Pozdrawiam, zapraszam

      Usuń
  16. Ta bransoletka w listki wyszła ślicznie :))) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  17. Tez nie lubię jesiennej pluchy:( Jednak jesień ma również swoje dobre strony:)Jest na co zwalić, że częsciej niż zwykle zalegam w fotelu z książką i kubkiem dobrej herbaty lub z drutami w ręku:) Twoje bransoletki są cudne, ale ta z listkami to mistrzostwo:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje, że zechciałaś wpaść do mnie i zostawić ślad.Staram się:) Pozdrawiam serdecznie, zapraszam

      Usuń
    2. Kochana, odwiedzam Cię bardzo często:) Niestety, czas nie zawsze pozwala zatrzymac się na dłużej:) Zwariowany świat...

      Usuń
  18. Piękna bransoletka. Trud się opłacił. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Mario:) Miło, że tak uważasz. Zapraszam. Pozdrawiam

      Usuń
  19. Ludwiko;
    i cóż mogę dodać, kiedy wszystko zostało napisane powyżej? Chyba tylko, że masz niesamowity dar tworzenia pięknych rzeczy i zaskakujesz pomysłowością. Humor mi się poprawia, jak oglądam sobie Twoje śliczności. A Twoje blogowe wpisy dorównują im urokiem i z wielką przyjemnością podczytuję je sobie. I jeszcze jedna obserwacja - jest inna dziedzina, w której rozwijasz się z każdym postem – wyraźnie widać, że doskonalisz się jako „artystka fotografistka” :-). Pora już późna, więc przesyłam buziaka na dobranoc – Ewa S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewo. No to cieszę się, że nastrój Ci się poprawia, odwiedzaj więc mnie jak najczęściej.Liczę na spotkanie. Pozdrawiam Cię

      Usuń
  20. Bardzo piękna bransoletka pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
  21. Ludwiko, jestes naprawde mistrzynia w koralikach. Bransoleta w listki jest inowacyjna w swojej plaskiej formie. Podziwiam Twoja energie i checi do tworzenia w nowych technikach oraz nadazwyczaj udane rezulataty.
    Ciekawa jestem co teraz znowu pieknego tworzysz. Goraco pozdrawiam, ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anju bardzo Ci dziękuję,miło, że tak piszesz - ale myślę że uczeń jestem. Do mistrzyni to jeszcze ciut (żeby nie powiedzieć daleko). Dzieki, że wpadłaś. Pozdrawiam

      Usuń
  22. No proszę, ty to masz cierpliwość już od dawna wyćwiczoną, mojej nie starcza na nawleczenie koralików na nitkę.
    Bransoletka listki ekstra, ta druga też jest śliczna.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję , że znalazłaś czas, by tu zajrzeć.Cieszę sie, że podoba Ci sie to co robię. Myslę, że bez cierpliwości nie zrobiłabyś tylu pięknych rzeczy. Zapraszam.Pozdrawiam

      Usuń
  23. I kto tu mówi o braku cierpliwości. Te listki to mistrzostwo. Ja nawet nie myślę, żeby się za taką brać.
    Mam pytanie. Na taki sznur z 14 lub z 18 koralików jakie muszą być końcówki(chodzi o wielkość)
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Olu - i wpadka. Ja nie jestem uporządkowana (chociaż to sobie obiecuję). Zamawiam końcówki "na oko", potem szukam, która by była dobra - i powtarza się wszystko. Mam kilkanaście jak na razie , nie pasujących, zamawiam.... Sklep nie pisze wielkości końcówek, tak, że jak dostanę, to nie pamiętam jakie zamawiałam. Przepraszam - ale tak od 10,5mm do 13,5mm. Może kiedyś jednak nauczę się tego porządku. Pozdrawiam Cię serdecznie

      Usuń
  24. Och ale piękne. Zachwycam się i podziwiam. Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię i dziekuje, że mnie odwiedziłaś. Miło, że podoba Ci sie moja robota. Pozdrawiam, zaprzszam

      Usuń
  25. Piękne plecionki i t koralikowe i na drutach:)
    Pozdrawiam Lacrima

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki, cieszę się, że odwiedziłaś:) Zapraszam częściej.Pozdrawiam

      Usuń
  26. Od kilku dni odwiedzam Twój Blog i oglądam Twoje dzieła. Wszystkie piękne, pomysłowe i wyjątkowe. Masz niesamowitą cierpliwość. Codziennie czekam na nowości. Sama myślałam żeby spróbować tego koralikowania (wiem, że ta technika ma swoją włąściwą nazwę). Obawiam się jednak, że to strasznie wciąga a ja muszę zrobić sporo rzeczy jeszcze na tę zimę dla wnucząt. Serdecznie pozdrawiam w oczekiwaniu na dalsze cudności.
    Matylda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje, że mnie odwiedzasz i dwa razy bardzo, że zostawiłaś komentarz. To prawda, koraliki wciągają - ale myslę, że inne tworzenie też. Teraz będą druciki:) Zapraszam, pozdrawiam

      Usuń
  27. To prawda można sie przy takich cackach nauczyć cierpliwości..teraz już wiem dlaczego jej nie mam hi hi ,pozdrwawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cie ciepło, dziekując za odwiedziny. Miło, że zostawiłaś komentarz. Zapraszam. Pozdrawiam

      Usuń
  28. Witam
    śliczna ta chusta :) chciałbym sie dowiedzieć jaka jest jej cena ? Podaje email elzbieta.8e@interia.pl
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, dziekuję za komentarz. Odpisałam. Pozdrawiam

      Usuń