xxx

twórczo, odtwórczo, coś nowego... ludwikar@poczta.fm
Dziękuję za odwiedziny, dziękuję jeżeli zostawisz komentarz


Obserwatorzy

poniedziałek, 1 lipca 2019

Dwa kolory ( a może trzy?)

Dawno, dawno temu, kiedy jeszcze ślady śniegu były na naszej ziemi, Hania wymyśliła chustę, która bardzo mi sie podobała . Była możliwość testowania, to się zgłosiłam  - i to był dobry pomysł. Wzory Hani chętnie testuję (jak mogę). Od Joli dostałam przecudnej urody zieleń, a właściwie malachit, który mrugnął do mnie, że też jest chętny. Tak więc piękne niteczki i piękny projekt spotkały się . Powstała chusta, która mnie podoba się bardzo. A Tobie ?










 Dowód rzeczowy - snieg jest :)























Druty nr 3, włóczka 256 g

A teraz lato, lato i jedwab na ratunek w upalne dni. I oczywiście projekt Hani
Włóczka zakupiona TU. Magic Silk Color Austermann - pierwszy raz robiłam z tej nitki. Zwinięta fatalnie, tzn trudno robić wyciągając nitkę ze środka, bo motek rozpada się. Lubię jedwab, także surowy, ale ten wydaje mi się trochę sztywny, niezbyt lejący. Zobaczymy co będzie po kilku praniach. Zdziwiłam się, że zeszło mało włóczki. Ja potrzebuję ok 1800 m (400 m/ 100g) - a tu zużyłam połowę. Fakt, że krótki rękaw, ale i tak jest to dla mnie zagadka. Dwa kolory- 0101 i 0103. Druty także nr 3. Jak będzie zdjęcie "na ludziu", to dołączę, a jak nie będzie to nie.

















































W jedwab otulona dziękuje, że mnie odwiedziłaś. Jeżeli zostawisz komentarz, będę jeszcze bardziej zadowolona. Dobrego dnia :)

poniedziałek, 24 czerwca 2019

Pruć czy nie pruć

Dawno nie byłam na własnym blogu, tzn. bywałam ale nie pisałam. Taki czas miałam ( a może mam ?), o którym mawiają: pod górkę. Na świecie dzieje się czarno, chmurno, gorąco, smierdząco, smogowo. W moim kraju - lepiej nie mówić. Smutno, że szykujemy swoim dzieciom, wnukom los, którego sami doświadczaliśmy i nie bylismy zadowoleni. A może byliśmy? Może dlatego jest nam (jako narodowi) obojętne czy będzie wolność, czy będzie szacunek, czy będzie czym oddychać? Może jest nam obojętne czy przyszłe pokolenia tylko z encyklopedii dowiedzą się co to jest (było) drzewo?W słowniku wyrazów obcych będą szukać co to wolność, szacunek, demokracja, rozmowa.....
Moja babcia mawiała : jak P.Bóg chce kogos ukarać to mu rozum odbiera - i jak zwykle miała nieco racji. Nieco, bo On nie zajmuje sią karaniem. To my sobie, sami sobie - ech.
Malusi wycinek życia - dzierganie, jest przyjemniejszy i radośniejszy. Radośniejszy nawet wtedy, gdy zaliczam prucie, gdy nitka sie poplącze, gdy rezultat niekoniecznie taki, jaki chciałam. Często da sie poprawić, usatysfakcjonować. Dlatego właśnie, nawet gdy gromadzą się nieszczęścia i troski - terapia drutowa: 3 prawe, jedno lewe, narzut..... pozwala nieco oderwać się od tego co boli i spojrzeć z dystansu.
Hania dziergała sweterek. Kawałek ujawniła na ravelry - i juz wiedziałam, że się spotkamy. O TYM projekcie mówię. Rzuciłam się na niego zaraz po publikacji, zrobiłam, zachwyciłam (a co?) i - klops. Za wielki (głównie pacha). Nie podobałam się sobie i wiedziałam, że nosić nie będę. Pruć??? dobre pytanie. Prucie nie jest obce w świecie dziewiarek, ale po blokowaniu był i nitkę by trzeba prostować. To już zdecydowanie mnie się nie podobało. Był uroczy, cieniowanie szarości bardzo mi sie spodobało. Nie prułam. Znalazł inna właścicielkę - mam nadzieje, że jest zadowolona. Był taki







Przejrzałam pudła włóczkowe, znalazłam inny zestaw z Włóczki Warmii, w zupełnie innym stylu - i zrobiłam nowy, dla siebie.



Wyciągnęłam wnioski z doświadczenia : tym razem rozmiar mniejszy, XL i w części formowania karczka zmniejszałam liczbę rzędów między dodawanymi oczkami (gałązkami) - czyli skróciłam pachę. Tuż pod pachą, rozpoczęłam wzór. Mnie się podoba, z komentarzy w Dzianej Bandzie na f wynika, że innym też. Warto nie poddać się :)
Włóczka : mirella , 460 g. Proszę, nie pytajcie o kolory, bo kupiona dawno i za nic nie przypomnę sobie nazw kolorów. Druty : nr 2,75. Oto on :)































I co? Spódnica , prawie taka jak chciałam (miała być jedna kieszeń w prostokącie, jedna w trójkącie) uszyta wAkademia Rękodzieła. Warto tam zajrzeć. 
Dobrego dnia. Dziękuję, że mnie odwiedziłaś :)
:)
 

wtorek, 23 kwietnia 2019

Zaległości

Dziwny jest ten czas.Żeby nie pogubić sie do reszty, skupię sie tylko na dzierganiu, a właściwie na wydzierganych rzeczach.
Mozaika nieustannie kusi mnie ( brioszka też). Powstała więc chusta, już czas jakiś temu. Powstała z merino z Zagrody, które leżało, leżało... ze trzy lata chyba.Trudno było je połączyć z inną nitką, takie kapryśne. Aż tu we Włóczkach Warmii pojawiła się orzechowa posypka. Pasuje jak ulał. Zrobiłam próbkę - super, diamenty jak znalazł. Powstała więc chusta wg projektu Sylvie Ras Mam książkę i wzór jest stamtąd. Chusta jest bardzo ciepła, dużą, taka jak lubię. Tradycjnie robię mozaikę na grubszych drutach. Zużyłam 1300 m nitki.































Zrobiłam też zwykły zwyklak, szaraczek z tweedu. Jest bardzo ciepły,aż mnie zaskoczył. Taki najprostszy - ale mnie sie podoba.


























I to by było na tyle. Dziekuję Ci, że mnie odwiedziłaś. Dobrego dnia

środa, 13 marca 2019

Podwójnie

Mam dwa nowe , nowe swetry. W zasadzie nie robię z grubszej nitki niż fingering. Tyma razem skusił mnie projekt Hani Maciejewskiej TU. Skusił tak bardzo, że zgłosiłam się do testu Lubię testować dla Hani, z kilku powodów: 1. zachęciła mnie, że zawsze mogę dopytać, 2. pytam, a ona cierpliwie wyjaśnia. Już wspominałam razy kilka, że angielskiego nie znam, więc nie biorę sie do testowania, jeżeli nie mogę dopytać po polsku, 3. podobają mi się jej projekty.
Uznałam, że może jeden sweter grubszy przyda się - po czym zrobiłam dwa. Pierwszy był zielony. Po raz pierwszy robiłam z Nepalu, nie znałam tej włóczki ,ale - następnego razu nie będzie. Nie po drodze nam razem. Robiłam na drutach nr 4. Mam kłopot z robieniem zdjęć "na ludziu", trudno mi też oddać kolor. Jak zrobiłam to pokażę. Zielony, to ten
















Ponieważ był jeszcze czas do skończenia testu, pomyslałam, żę zrobię z innej włóczki, którą polubię. Z Limy powstał drugi - ten nie polubił się z aparatem (zawsze to lepiej brzmi niż - nie potrafie poradzić sobie z fotografowaniem), to zwykle ma przekłamany kolor. To jest Lima, kolo 5820 - rubin. Rozmiar XXL - 1020 m























Dziekuję, że odwiedziłaś mnie. Dobrego dnia :)