xxx

twórczo, odtwórczo, coś nowego... ludwikar@poczta.fm
Dziękuję za odwiedziny, dziękuję jeżeli zostawisz komentarz


Obserwatorzy

poniedziałek, 18 listopada 2013

Ognisty i ......

Witajcie poniedziałkowo. Cieszę się, bo przybyło nowych Obserwatorów, których cieplutko witam i zachęcam do pozostania na dłużej. Tych "zasiedziałych" też witam i liczę, że zostaną.
Cieszę sie, że przybywa chętnych do rozdawajki, jeszcze 3 dni, kto sie nie zapisał ma szanse:)
 Chyba posmęcę dzisiaj, zaspałam (co czyni dzień znacznie krótszym), zero zamówień ( a trochę na nie liczyłam), na spotkaniu zabrakło Janeczki, nie zauważyłam Alicji, dopiero wychodząc ( nastawiałam się na rozmowę z nią), nie było Ewy (mojego wiernego Gościa blogowego) a chciałam ją poznać w realu,....i - no właśnie, co by tu jeszcze do narzekania? a wiem, nie ma słońca...
No dobra, może jednak wystarczy na jeden raz. Teraz dla poprawy nastroju pokażę szal ognisty w kolorze. Ten kolor, a właściwie te kolory, olśnił mnie i powiedział : na ten szal tylko ja - i miał rację. Wczorajsze spotkanie maranciaków w Gdańsku też było optymistyczne, twórcze i bardzo energetyzujące. Może Lucyna zdecyduje się jechać na następne, grudniowe (bo zapowiada, że nie)- zobaczymy.
Zdjęcia są jakie są, ale lampa robi swoje - a ciemno straszliwie. Wczoraj na spotkaniu, były zgodne głosy, że zarówno spódnica jak i szal dużo śliczniejsze w realu. Możecie im wierzyć na słowo.





















Szal jest  estonki "grubszej", zakupionej  oczywiście u Gosi, wydziergany drutami KP nr 4,0. Wzór tutaj

Mnie się bardzo podoba, jestem zadowolona - i poprawia humor. Jest duży, ale ja lubię duże.
Żeby pozostać w tematyce szala, to pokażę zdjęcia zrobione wczoraj na spotkaniu








Dopisek - po rozbudzeniu i poprawie nastroju oprzytomniałam na tyle, by obwieścić:
dwie cudowne kobiety pomogły mi zacząć ten szal, co pewnie znacznie ułatwiło znalezienie się w rozpoznaniu wzoru.A dodatkowo, z tym szalem są związane wspomnienia niezwykle miłego pobytu w Gdańsku. Dzięki Geesje, dzięki Misiu.
Przepraszam, że od razu nie wpisałam .

Troszkę koralików też było. Komplet z ciemnych, oj nie pomagała mi pogoda, który podobał się właścicielce.



oraz dorobiona bransoletka do wcześniejszego naszyjnika







Impresje ze spotkania, na którym były takie ozdoby choinkowe, że oczy bolały od patrzenia, bo chciałyby wszystkie zostawić na zawsze.














































Alicja pozwoliła pokazać zdjęcia, które zrobiła ona, za co bardzo dziękuję.  
Więcej zdjęć ze spotkania można obejrzeć u Alicji  i Lucyny.
Nie do końca udało się przekazać spotkaniowe emocje, ale uwierzcie; było super., za co dziękuję.
Dziękuję Zaglądającym, bardzo dziękuję komentującym - dobrego dnia, twórczych pomysłów - za trzy dni losowanie. Zapraszam.






środa, 6 listopada 2013

Kolorowo jest wśród nas..

Witajcie:) Komu fiolet, komu turkus, komu biel, komu brąz...???
Serdecznie witam nowych Obserwatorów i pozdrawiam zadomowionych. Rozpoczynam drugą setkę:) Dziewczyny dopytują o spódnicę - a mam się czym pochwalić - obiecałam, że dzisiaj, w środę. Wypada dotrzymać słowa. Spódnica "chodziła" za mną czas jakiś, chyba rok. Włoczka była kupiona i czekała. Doczekała się..


























No i co Wy na to?? Ja jestem bardzo zadowolona. Specjalnie na te okoliczność szyję pół-halkę, też długą, żeby się nie czepiała na rajstopach. W pasie będzie (jeszcze nie ma) podszyta gumeczka, a tymczasem makaron zamotkowy robi za pasek, żeby pozowała właściwie.:) To jeszcze jedno zastosowanie zamotka. On jest bowiem wszechstronny - dlatego warto mieć zamotek. 
Wracajmy na chwile do spódnicy. Ma 93 cm długości (takie noszę i lubię). Jest z estonki kolor blum, zakupionej tutaj. To jest bardzo dobre miejsce na estonkę. Życzliwa, pomocna, sprawna Gosia sprowadzi jak nie ma, poradzi, zwinie.. słowem klient jest dopieszczony. Polecam sympatykom tej włóczki. Zużyłam 38 dag, druty bambusy nr 3,25. Ponieważ włóczkę kupiłam na zapas ("żeby nie zabrakło") to jeszcze chustę sobie zrobię i będzie komplecik. Ale chyba najpierw będzie inny projekt, który mnie bardzo kusi i włóczka, też estonka, dotarła dzisiaj.
Niech ktoś powie, że spódnica nie jest super, no niech powie... Ależ jestem zadowolona:)
Ponieważ jesień idzie nieuchronnie, czas prezentów się zbliża, to zrobiłam zamotki. Dzisiaj trzy nowe pokażę, a będą jeszcze następne. mam nadzieję, że ktoś zobaczy jakiś dla siebie i zechce go mieć. Są miłe i ciepłe z acrylu z domieszką wełny i moheru. Te, które pokażę dzisiaj są duże (550 m włóczki), składają się z kilku (4-5 makaronów). Pokazywane tutaj są z wełny.































I co myślicie? Podobają się? Ktoś chciałby taki mieć?
Teraz będę jeszcze motała, bo rano przy kawie jest ciemno - a zamotki da się.No i koraliki będą w robocie, dwa komplety ( ściśle to do jednego bransoletka, bo naszyjnik mam). Tylko z koralikami to jest tak, że ciemne na ciemnej nitce wymagają światła dziennego. No i szal bąblowy, ach... będzie sie działo.
Zapraszam do małej rozdawajki, kto nie zajrzał (poprzedni post, 100) zachęcam niech zajrzy. Dobrego dnia :) Do następnego spotkania na blogu moim, Waszym...

wtorek, 5 listopada 2013

100 sto,100 sto, sto postów.

Hurrraaa! Setny post trzeba uczcić chyba- prawdaż? Miało być nieco inaczej i musiałam zmienić plany w ostatniej chwili. Ten post miał być jutro - jest dzisiaj. Czas spowolniały, zadumany, refleksyjny . Prowokuje do zatrzymania się. Odchodzą ludzie : przed laty, przed miesiącem, wczoraj, dzisiaj....Na ich miejsce wejdzie ktoś nowy, ktoś co czegoś mnie nauczy, czymś obdaruje...No i żyję, jeszcze nie odeszłam, jeszcze mogę coś zrobić dobrego dla siebie, dla Ciebie - czy  wykorzystam ten czas?
A jednak żal... bo mam poczucie, że odchodzi więcej tych przyzwoitych, szlachetnych , tych którzy kierowali się w życiu dobrem, szacunkiem, ojczyzną, drugim człowiekiem.........................................
Życie toczy się dalej, żyję. Poznaję, zaprzyjaźniam się się, idę razem z ludźmi, z Wami - a poznaję Was także dzięki temu że tu wpadacie, czytacie, piszecie, podpowiadacie, radzicie.
  Dziękuję Wam!
Życie toczy sie, trwa - przybyli nowi Obserwatorzy - witam Was serdecznie i wszystkich zapraszam, byście zostali tu, zaglądali. Bez Was nie było by tych 100 postów.

Na setny post jest mała rozdawajka- konkursowa
Mała - bo duża będzie w styczniu, na roczek.



Do wygrania dwa zamotki.










Będą dwa losowana, dwie osoby zostaną obdarowane.
Każdy kto ma ochotę na taki jesienny zamotek -

1. wpisuje się zaznaczając, że chce wygrać
2.Osoby prowadzące bloga, proszę o dodanie banerku
3.napisze co mu się podoba w moim blogu - i tyle, to wszystko.

Post miał być jutro, więc na banerku jest, że od 6.11.2013 - dostajecie jeden dzień dłużej.Żeby nie podpaść i nie stać się przestępcą  nie ma prostego dostania prezentów - jest konkurs. Wpisywać się można do 20 listopada, 21 listopada ogłoszę wyniki. Mam nadzieje, że będzie ktoś chętny. I nie wierzcie, że pierwszy nie wygrywa:)