xxx

twórczo, odtwórczo, coś nowego... ludwikar@poczta.fm
Dziękuję za odwiedziny, dziękuję jeżeli zostawisz komentarz


Obserwatorzy

poniedziałek, 10 lutego 2014

Żona Lota

Post miał mieć tytuł "Nic nowego". No bo nic nowego do pokazania - może nieco inaczej niż było. Tunika w poprzednim poście pokazana, nie miała "szaliczka", bo włóczki zabrakło. Udało się dokupić, zrobiłam to czego nie było i - wypada pokazać przecież. Zrobiłam węższy niż w oryginale, a i tak cały motek wyrobiłam. teraz prezentuje się tak :











Skąd więc żona Lota? A stąd, że prawie zamieniłam się w nią - na szczęście mnie odpuściło (ona tak została). Zamurowało mnie dzisiaj. Najpierw Kasia napisała, że coś jej się zdaje, że kurier do mnie wybiera się - no to zabrzęczał mi dzwoneczek w głowie - i nie tylko. Właśnie dzwonił domofon i pan kurier, że jest.W jednej minucie anons i realizacja. Przyjmuję, odpakowuję i - dech zapiera, w słup zamienia....

Co widzę? To









To już mnie wcisnęło w podłogę, już słyszę Happy day...
Co mamy dalej ?




nici..



czółenka



kolejne śliczne pudełko....otwieram...









trudne do sfotografowania, kolor piękny błękit .Popróbowałam na  jakimś tle, mamy
















Widzicie te cuda? Łomatko, no piękne, piękne. Cudna kolia i kolczyki - szaleństwo:)
I jeszcze.....


Tak, tak, dobrze widzicie - kurs frywolitkowy. mam się uczyć i nauczyć. No niechbym spróbowała nie:) Wyzwanie duże, bo od patrzenia na te cuda frywolitkowe, to mi się w głowie zawraca - ja bym miała takie umieć???? Na razie nie wyobrażam sobie tego - ale wyjścia nie ma: trzeba się zabrać. Jeszcze trochę czasu upłynie, bo trochę mam do nauczenia się - ale jak nie ma wyjścia, to nie ma. Nie ma co kombinować, tylko kasetę w laptop, czółenko do ręki i ....
Na szczęście mam kogo podpytać "na żywo". Bo to i Janeczka i Lucyna i Alutka - popytam, pokażą. Wprawdzie nie widzimy się na co dzień - jednak do Gdańska bliżej niż do Krakowa.
Kasiu nie wiem co mogę powiedzieć więcej, niż DZIĘKUJĘ. Jeszcze jestem w szoku, ale dociera do mnie,że mam się uczyć frywolitek.:)
I tak się życie plecie. Przychodzą gorsze dni, wydarzenia - ale jak narzekać, kiedy zaraz takie miłe niespodzianki, takie anonse o życzliwości innych ludzi. No, "nie uchodzi" narzekanie.

Wszystkim, którzy do mnie zaglądają, zostawiają dobre słowo (krytyczne też dozwolone:)) dziękuję - i zapraszam.
Przypomnienie - jeszcze można sie dopisać na rozdawajkę. Jest kolejeczka - nie ma jednak reguły, na kogo wypadnie. Może początek, może koniec, może środek.Zapraszam. 
Dobrego dnia , twórczych pomysłów i życzliwych ludzi. Do spotkania.:)

24 komentarze:

  1. No to będziesz miała co robi:) Frywolitka wcale nie jest trudna ale ja robię igłową bo jest prostsza:)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. To będziemy się uczyć razem supłać na czółenku, bo jak dotąd to tylko na igle działam:) Prezenty cudne. Tunika również. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucynko, Tobie też mogę pomóc w nauce.

      Usuń
    2. O, to niespodzianka. No to razem

      Usuń
  3. Ludwiko, super paczuszka :) Umiem frywolitkę, więc mogę Tobie pomóc. Lucynka i Janeczka robią frywolitkę igłową, a Alutka czółenkową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masłgosiu dziękuję za wizyte i ofertę.Chętnie skorzystam - w końcu czółenka dostałam - to zobowiązuje. Najpierw jednak muszę jeszcze cos innego. Ale na pewno sie upomnę:)Buziaqki

      Usuń
  4. Ludwiko, cudowny prezent dostałaś :)
    Teraz wciągnie Cię frywolitkowy szal, a ja już nie mogę się doczekać, kiedy będę oglądać te cuda.
    Tunika w komplecie z szaliczkiem bardzo udana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wizytę. Ja już jestem tak powciagana, że nie wiem. Ale w swoim czasie spróbuje frywolitkę.Tuniczka jest bardzo ok.Pozdrawiam

      Usuń
  5. tuniczka teraz wyglada "cieplej", a prezencik cudny i naprawdę nie wypada się nie nauczyc:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ludwiczko, wspaniała tunika. Ciekawa jestem jak oceniasz tę włóczkę.
    A przed Tobą fajne nowe wyzwanie. I za tę ciekawość i chęć poznawania nowego m. in. Cię podziwiam. Będę Ci kibicować i wypatrywać efektów. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj. Powiem tak - robi sie nieźle, przyjemna w robocie i w dotyku, a jaka będzie w użytkowaniu, zobaczymy.Dzieki za gotowość kibicowania. Pozdrawiam cieplusio:)

      Usuń
  7. Tunika świetna. Prezentów zazdroszczę, świetne są -zwłaszcza te frywolitkowe dzieła.
    Pozdrawiam serdecznie Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję za wizytę, za komentarz:)

      Usuń
  8. Ludwiko Twoja tunika jest świetna, z szaliczkiem na pewno będzie Ci cieplej. A prezenty dostałaś wspaniałe. Życzę sukcesów frywolitkowych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JoluWu dziekuje Ci bardzo. Do sukcesów frywolitkowych droga bardzo daleka. Pozdrawiam

      Usuń
  9. Ludwisiu; szaliczek stanowi piękne uzupełnienie tuniki, super komplecik. A prezenty boskie - widzę, że Kasia wciąga Cię w frywolitki - oj, będzie się działo :-) Całusy - dla Ciebie, Twojej Siostry (mam nadzieję, że zdrowie wraca) i Kasi za inspirujące prezenty - Ewa S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo dziekuję Ci bardzo. Siostra na szczęście czuje się lepiej:)

      Usuń
    2. dziękuję za całuska Ewo

      Usuń
  10. Tunika śliczna , szalik dodaje uroku całości.Od dzisiaj będę marzyła o kurierze nie z prezentami, ale choćby z jednym prezentem.Pozdrawiam i czekam na frywolitki w Twoim wykonaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Mario. A wiesz, że marzenia czasem sie spełniają?:)

      Usuń
  11. Ależ wspaniała niespodzianka:) Wspaniali sa przyjaciele co tak o ciebie dbają:)

    Tuniczka prezentuje się cudnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci:). To prawda, życie się do mnie uśmiecha, uśmiechem życzliwych ludzi:)

      Usuń