xxx

twórczo, odtwórczo, coś nowego... ludwikar@poczta.fm
Dziękuję za odwiedziny, dziękuję jeżeli zostawisz komentarz


Obserwatorzy

niedziela, 30 kwietnia 2017

Brioszka i cos na rękę

Bardzo dziękuję tym, którzy zajrzeli w świąteczny czas, zadumali się, przyjęli życzenia i ciepło o mnie pomyśleli.
Moje zdrowie wróciło, chociaż niespodzianka z zapaleniem płuc nie przestaje mnie zdumiewać. Jako dziecko zapaleniem płuc zrobiłam straszny kłopot rodzicom - nic nie działało. Zostaje tylko modlitwa, powiedziała cudowna doktor, "starej daty", która czuwała już tylko z rodzicami przy łóżku. Teraz po raz drugi (przynajmniej świadomie, bo kto wie jak było) bardzo uparte zapalenie płuc - znaczy: kółeczko zamyka się.
Trudny czas mamy (moja rodzina), drutoterapia i koraliki pozwalają nie wpaść w zamartwianie się, odrywają, zmuszają do liczenia, prucia, poprawiania, szukania... - wszystko ma swój sens. W ramach drutoterapii powstała chusta, brioszka . Nie jest to ostatnia brioszka, która zdobywa coraz większą sympatię u mnie.

A ta jest taka







































Wzór TU
Włóczka TU , angielska róża i bakłażan, nieco więcej niż po jednym motku.
Rozmiar chusty 170x90 cm.
Robiłam większą niż oryginał (mogła być jeszcze wieksza).
Druty addi click, nr 3,5
Jak myślicie - tylko mnie się podoba? Wiem, przesadziłam. Na Fc dużo komentarzy było- dzięki.
Koralikowo - skorzystałam z podpowiedzi TU i zrobiłam dwie bransoletki .Jedna w nieskosciach




















Drugą "na każdą pogodę":)


































Jak Wam się podobają?
Koraliki toho treasure.
Czas do szpitala, więć  zostawiam Was , jeżeli zostawisz komentarz - ucieszysz mnie podwójnie.
Dobrego dnia.

niedziela, 16 kwietnia 2017

Zmartwychwstał

Wielka Noc,
Wielki Dzień,
wielkie dary - nieśmiertelność.
Radujmy się, Alleluja.
Nie zapominajmy co świętujemy,
Nie zamykajmy drzwi
Uczmy się dobrego zycia
Uczmy się być dobrymi
Radujmy się. Alleluja. Zmartwychwstał Pan, Alleluja
Tego sobie i Wam życzę:)

piątek, 14 kwietnia 2017

sobota, 8 kwietnia 2017

Serduszka i ....

Dzisiaj króciutko, bo zdrowie "wyjszło". Niby wiosna, niby ciepło, niby ubieram się nie za lekko - a silne przeziębienie (tak myslę) wygrało ze mną. Najczęściej tak jest, że jak jeden klocuszek spadnie, to następne tup, tup, tup - jak w dominie. Rano było "chyba lepiej", a teraz zimno mi, temperatura - na szczęście obrzydliwy kaszel odpuścił. Nie będę się użalać, bo każdy ma swoje kłopoty, trudności, dolegliwości, ..... Co ja będę marudzić. Aha, jednak troche muszę. Zrobiłam kocyk serduszkowy dla Kai, co się szykuje na ten świat i nijak nie umiem zrobić porządnych zdjęć okazujących wzór. Niby widać, z naciskiem na niby. Kocyk męczliwy w robocie, wymaga nieustannej uwagi - a ja dodatkowo musiałam z lupą. Wrrrrr..dla mnie niewygodny w robocie, schemat na dwóch stronach w każdym odcinku. Wymysliłam sobie, że będę robić z opisu. Opis prosty; x lewych, y prawych....Też małe literki ale węższa (zdecydowanie węższa) płaszczyzna. To co było nieprzyjemne, to błędy w opisie. To prawda, że jak napisałam do autorki, przysłała mi korektę. Tylko dlaczego dopiero wtedy?????

Popatrzmy
















330 g włóczki Yaku, druty nr 2,5. Włóczka zakupiona u Agnieszki TU. Lubię tu kupować, także dlatego, że mogę liczyć na podpowiedź:)
Kocyk ma 78x88cm.
Wzór TU

Duzo czasu straciłam na robienie zawieszki koralikowej - i nie zrobiłam . Mysle, że wrócę do niej, chociaż na razie nie bardzo wiem, jak to zrobić. Niby wszystko proste - tylko nie wychodzi. Przykro..Za to zrobiłam bransoletę, z której jestem bardzo zadowolona Szalenie podoba mi się. Taka szarość  elegancka. Nie lubię metalu, to pomyślałam, że zrobię zapięcie w koralików - uważam, że do całości pasuje.































Podoba mi się to zapięcie bardziej z boku niż na spodzie i wg mnie, wpisuje się w klimat. Tutorial znalazłam TU I co? Komus się podoba?
Koraliki toho 11,0.
I to by było na tyle, teraz do łóżka. Poszukam zdrowia. Dobrego dnia i dzięki, że znalazłaś czas, by do mnie zajrzeć.:)

czwartek, 23 lutego 2017

One dwie....

Jakoś trudno mi się zebrać do tego posta. Pierwsze wytłumaczenie, powszechne - przesilenie wiosenne:) Na każdą okoliczność mamy wytłumaczenie, niektóre nawet prawie takie same u wszystkich. Coś nas jednak łączy:)haha.
Witam nową Obserwatorkę, tym serdeczniej, że przez czas dłuższy przestój był. Pomyślałam sobie, że kto chciał mnie zobaczyć, to już zobaczył, a innych pewnie nie ciekawię. A tu proszę ktoś jednak zajrzał i został.
Jak oglądam blogi, czy zdjęcia na FC to nie mogę znaleźć tajemnicy, dlaczego mnie tak nie wychodzą. Wiem, że gdybym wyszła dalej w plener, to by nieco poprawiło. Staram się, naprawdę:)
Zacznę nie od "onych dwóch" tylko od niego jednego. Mniej i krócej, niech więc staje w szeregu pierwszy. Zrobiłam sweterek dla swojej siostry. Może w poniedziałek uda mi się wysłać, mają jeszcze pojawić się mrozy, to będzie w sam raz. Wygląda na to, że cieplusi jest.











 Włóczka Flora zakupiona TU, w e-dziewiarce. Zużyłam 373 g, druty Addi 2,75. Projekt znalazłam TU Ponieważ moja włóczka była znacznie cieńsza, musiałam przeliczyć, dopasować..jestem zadowolona:)

Miałam możliwość testowania wzoru dla Hani , o tego TU. Dziękuję Haniu. Projekt bardzo mi się podobał, więc zgłosiłam się ochoczo. Bardzo przejrzyście opisany, przyjemnie się robił . Jak dla mnie jest to jedna z mniejszych chust (ale ja lubie duże). Na pewno jest wygodna, owija szyję bardzo przyjemnie. W swoich zapasach znalazłam włóczkę merino 4 ply zakupioną Tu. Agnieszka farbuje pięknie, lubię jej nitki. Tu wykorzystałam Miętę i Miedzianą. Dyskretne cieniowanie dodaje uroku i głębi. Dzieki Agnieszko. Chwalę się więc








































Co myślicie? Starałam się, żeby oddać urok i projektu i włóczki:)
Włóczka - 192 g
druty - Addi click nr 3
wielkość  160x60 cm.
Zagadką dla mnie pozostaje, dlaczego jest mniejsza, bo ilość oczek zgadzała mi się z projektem.

Ona druga, też jest wymyślona przez Hanię, zrobiona we wrześniu.  Hania zdecydowała, że nie publikuje projektu (????). Żal mi było, żeby takiej pięknoty świat nie obejrzał, spytałam, czy mogę ujawnić na blogu. Dostałam zgodę. Odczekałam jeszcze nieco, że może zmieni zdanie. Uważam, że zdecydowanie warta pokazania - pokazuję. Myślę, że komuś jeszcze spodoba się.


































Zgadzacie się, że warto pokazać?
Dziękuję Haniu za projekt i za zgodę na pokazanie.
Rozmiar chusty - 240x60cm
Włóczka - 276 g (nie zrobiłam notatek, o zgrozo, ale chyba mirella Tu nabyta)
Długo dzisiaj, co? Mam nadzieje, że ktoś cierpliwy znalazł się. Ciekawa jestem Waszych opinii, spostrzeżeń. Dziękuję  za nie. A jak ktoś zajrzy i nic nie napisze - też dziękuję:)Dobrego dnia